Wyciskarka Kuvings EVO 820 Plus

Niedawno, dzięki uprzejmości marki Kuvings dostałam do testów pionową wyciskarkę wolnoobrotową Kuvings EVO 820 Plus. Już od dawna nosiłam się z zamiarem zakupu podobnego urządzenia, jednak zawsze pojawiały się inne rzeczy do kupienia, brak zdecydowania co do modelu – i ostatecznie kupno było odsuwane na bliżej nieokreśloną przyszłość. Produkt, który otrzymałam, to zdecydowanie najwyższa półka i jestem z niego bardzo zadowolona.

Na początek, kilka powodów czemu wyciskarki wolnoobrotowe są fajne (i zdecydowanie fajniejsze od sokowirówek). Wyciskarka, jak nazwa wskazuje, wyciska sok z owoców zgniatając je (trochę jakbyście robili to ręcznie, tylko znacznie efektywniej :) ), przez co miażdżone są struktury komórkowe owoca lub warzywa, a znajdujące się w nich fitoskładniki, witaminy i enzymy lądują w soku. Dzięki temu jest znacznie zdrowszy i lepiej smakuje. To że sok jest wyciskany powoli wiąże się z wieloma korzyściami – taki sok jest znacznie gęstszy, nie rozwarstwia się (gdyż jest mniej napowietrzony niż ten z sokowirówki, praktycznie nie zawiera startych kawałków owoców) i dłużej zachowuje świeżość.

Pierwsze dobre wrażenie wyciskarka robi już po wyjęciu z pudełka. Otrzymujemy bardzo estetycznie wykonane, solidne urządzenie z obudową wykonaną z wysokiej jakości tworzyw sztucznych, wolnych od BPA:

Tritan – nowoczesny plastik, świetnie przystosowany do rzeczy mających styczność z żywnością.

Ultem – bardzo wytrzymałe mechanicznie tworzywo sztuczne, które ze względu na spełnianie restrykcyjnych norm dotyczących łatwopalności i toksyczności jest używane w lotnictwie

(Mój Kuvings to wersja z grafitową imitacją skóry, dostępne są jeszcze biała, czerwona i beżowa, więc można je bez problemu dostosować do własnych upodobań bądź wystroju kuchni)

Dalej z kartonu wyjmujemy zestaw akcesoriów (sitka, specjalna szczotka do ich czyszczenia, klucz do otwierania urządzenia w razie gdyby nie dało się tego zrobić ręcznie, pojemniki na sok i pulpę, szczoteczka, popychacz, korek…), podręcznik użytkownika i bardzo fajną książkę z przepisami, z której już korzystałam i na pewno skorzystam jeszcze nie raz. Pierwsze złożenie urządzenia jest proste, wszystko jest klarownie opisane w instrukcji i oznaczone na obudowie.

Teraz trochę konkretów – Kuvings EVO 820 Plus ma bardzo mocny silnik o mocy 240W, czyli ZNACZNIE powyżej średniej. Dzięki temu bez problemu poradzi sobie nawet z twardymi warzywami jak marchew czy buraki. O miękkich owocach nie wspominam, nawet ich nie zauważy :). Prędkość obrotowa ślimaka to również czołówka, wynosi jedynie 50 obrotów na minutę (im mniej tym lepiej), co imituje już wyciskanie ręczne i pozwala zachować najwięcej witamin i enzymów.

Sam ślimak (wielki i ciężki, wykonany ze wspomnianego wcześniej ultemu) wyciskający sok ma nieco inną budowę niż w wielu popularnych modelach – jest praktycznie dwa razy wyższy, przez co surowce muszą pokonać przez niego 2 razy dłuższą drogą – więc będą dokładniej wyciśnięte.

Urządzenie jest również bardzo ciche (40-50dB), więc można spokojnie używać go w nocy i nie bać się, że np. obudzimy dziecko.

Wersja Plus otrzymała zwiększony wlot (z zamykaną klapką, która dba o bezpieczeństwo nasze i naszych pociech) o średnicy ponad 8cm – to pozwala na wrzucanie do wyciskarki w zasadzie całych owoców.

Urządzenie wyposażone jest także w świetny korek niekapek, który pozwala na mieszanie soków jeszcze w misie wyciskarki i pomaga przy czyszczeniu urządzenia.

Obsługa jest banalnie prosta, mamy tutaj tylko 1 (jeden) przycisk. Ładujemy warzywa / owoce / liście, włączamy i mamy gotowy zdrowy, pyszny sok. Należy jedynie pamiętać, że obsługując wyciskarki wolnoobrotowe nie możemy ładować ich do pełna, tylko przygotowane surowce odpowiednio im “dawkować” i poczekać aż zostaną wyciśnięte i oddana zostanie pulpa bogata w błonnik (którą można wykorzystać wraz z dodatkami do zrobienia pasty do kanapek, smoothie, do upieczenia ciasta, do zagęszczania zup, lub po prostu zjeść).

W zestawie dostajemy 3 osobne sitka, dzięki czemu możemy oczywiście robić soki, a także smoothie oraz lody i sorbety. Na wszystkie te produkty otrzymujemy wiele przepisów w dołączonej do wyciskarki książce z przepisami. Dodatkowo ze względu na specyfikę wyciskarki, możemy w niej także przygotować mleko roślinne (np. sojowe), masło orzechowe lub hummus. Robi się z tego mały robot kuchenny :)

Całość czyści się szybko (większość elementów wystarczy przepłukać) i łatwo, a to w dużej mierze dzięki dołączonej szczotce. Wystarczy kilka obrotów i mamy czyste sitko. Kto wcześniej czyścił sitka manualnie, wie jakie to frustrujące i z pewnością doceni to rozwiązanie.

Generalnie urządzenie jest ewidentnie przemyślane i było wielokrotnie udoskonalane, dzięki czemu dostajemy kompletny produkt. Jest ciche, efektywne, nie zapycha się, przygotowanie do działania i czyszczenie po zakończeniu pracy nie zajmuje dużo czasu, ładnie prezentuje się w kuchni, obsługa jest banalnie prosta – i jest niezawodne (czego nie mogłam sprawdzić ze względu na stosunkowo krótki czas użytkowania, jednak producent udziela 10-letniej gwarancji na CAŁE urządzenie, a to o czymś świadczy :) ).

Zdecydowanie polecam, wyciskarka Kuvings EVO 820 Plus to fantastyczne urządzenie, bez którego wkrótce nie będziecie sobie mogli wyobrazić swojej kuchni.

Wyciskarkę możecie kupić TUTAJ

Aktualnie jest promocja. Dostajecie minus 10 % na urządzenie oraz ozonator gratis : )