Wakacyjny niezbędnik

Wyjazd z małym dzieckiem to ponoć wielkie wyzwanie. Szczególnie jeśli chodzi o  wyjazdy z takimi maluszkami. U nas nie było inaczej, choć może z zupełnie innego powodu. Kiedyś wydawało mi się, że moja walizka to spora przesada i pakuje na wyjazdy dużo więcej niż powinnam. Gdybym tylko wiedziała jak wyglądają walizki na podróż z dzieckiem : D Lista nie ma końca, gdyby chciało się zabrać wszystko co potrzebne, wszystko co może się przydać, aż wreszcie wszystko co niezbędne to musiałabym zapakować pół domu.. Tak się nie da i trzeba się mocno ograniczyć do tego co niezbędne.

Pokaże dziś kilka rzeczy bez których nie ruszyłabym się na żadne kolejne wakacje : )

Numer jeden na liście to rzecz jasna – solidna walizka. Z firmą Thule dobrze się znamy. Mam ich produkty z różnych asortymentów i za każdym razem jestem zachwycona. To firma, która przywiązuje niezwykłą uwagę do jakości.

Walizka, która niewątpliwie ułatwi podróż – Thule Revolve Carry On Spinner. Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę to wygląd : ) Walizka robi wrażenie, no ale nie wygląd jest najważniejszy mawiają. Tak więc, do rzeczy:

  1. Walizka posiada zamki TSA, odporne na rozerwanie zamki błyskawiczne i mocną ramę wewnętrzną.
  2. Teleskopowa rączka ( minimalizuje kołysania )
  3. Duże tylne koła i mniejsze, cofnięte przednie ( bez trudu pokonacie nierówny teren, równocześnie mając sporą przestrzeń w środku )
  4. Filcowa wyściółka ( tłumi wibracje )
  5. Kieszonka w tylnej części walizki  ( na informacje personalne )
  6. Wewnętrzny system ściskania ( utrzymuje drobne rzeczy w miejscu )

Może warto dodać, że ta stylowa walizka została wykonana w Europie ( 100 % poliwęglan ). Zajrzyjcie na stronę po więcej informacji : )

Numer dwa na liście to ubranka. Zdecydowałam się na odzież z filtrem UV Reimy. I był to strzał w dziesiątkę. Materiały są szybkoschnące, oddychające, elastyczne i odprowadzające wilgoć. No i rzecz jasna mają filtr UV 50+. Mamy stąd zarówno ubranka jak i kapelusze. Do basenu, na plażę jest to idealny wybór.

Równie istotna jest ochrona oczu. Postawiłam na Real Shades.  Są to okularki przebadane / przetestowane laboratoryjnie. Na stronie znajdziecie certyfikaty i cały raport potwierdzający obecność filtrów i ich skuteczność. Pochłaniają 100% promieniowania UV-A, UV-B i UV-C. Warto tu też wspomnieć, że nie zawierają szkodliwych substancji chemicznych ( m.in. rtęci, ftalanów czy bis fenolu A – BPA). Wykonane z wytrzymałego nietłukącego się poliwęglanowego szkła. I jeszcze jedno – oprawki i zauszniki odporne na zgniatanie i wyginanie (wykonane z TPEE – termoplastycznych elastomerów poliestrowych). Zobaczcie na stronie wszystkie zalety okularków, nie wspomniałam choćby o klasie optycznej szkieł, która nie zniekształca obrazu : ) Emma używa ich od początku i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Myślę, że to dość istotne aby nie kupować okularków w sklepach czy firmach, które nie zajmują się tym profesjonalnie. Takie okularki mogą niestety zaszkodzić.

Nie mogłabym nie wspomnieć o porządnych butach dla małego podróżnika! Ale o nich pisałam już tu wiele razy : ) Firma, której jesteśmy nieprzerwanie wierni to oczywiście Bobux

Ubranko – littlegoldking

Rajstopki – gobabygo

dress – Melijoe

W walizce zauważycie również spakowane skarpetki do kąpieli

Skarpetki Sweakers

Jak firma podaje na stronie, w ciągu roku w Europie na basenie ma miejsce  200 000 wypadków! Spodobało mi się porównanie skarpetek do kasku na rowerze. To drobny detal, który może diametralnie zmienić sytuację. Warto o tym pomyśleć, jeśli zamierzacie korzystać z basenu z małym dzieckiem.

Nie będę tutaj rozpisywała się na temat apteczki, czy listy ubranek, które warto spakować. Są to rzeczy indywidualne. Natomiast zwrócę uwagę na jeszcze dwa produkty, które ze mną podróżują.

TickLess. Mamy większość tych urządzeń i uważam, że są genialne! Ochrona przed pchłami, kleszczami, roztoczami itd. Są całkowicie nieszkodliwe i bezpieczne dla dzieci, kobiet w ciąży, zwierząt domowych. Nie zawierają chemii, nie są szkodliwe dla fauny i flory, posiadają certyfikat tuv, oraz są odporne na wilgoć. Dla mnie super.

Ostatnia pozycja – saszetki wielorazowe na pokarm CherubBaby

W asortymencie firmy znajdziecie woreczki na mleko, pokarm, ale też dopasowany do nich podgrzewacz/schładzacz. Całość zajmuje ultra mało miejsca. Jest mega wygodne. No, genialne rozwiązanie w drogę. Mamy też saszetki na lody. Ostatnio zrobiłam homemade truskawkę. A np. w saszetkach na mleko aktualnie mam zamrożone ratatouile. Także przydają się nie tylko w drodze : ) Wszystko mam uporządkowane i zajmuje 1/3 dotychczasowego miejsca.

I to tyle z naszego dziecięcego niezbędnika : )

 

Ale jest jeszcze coś dla mamy : )

Gdy już wasze dziecko pójdzie spać, dobrze mieć ze sobą książkę. Ale ile książek można ze sobą wozić w walizce. Kompromisem może być czytnik! Mój wybór to InkBook Prime HD

Posiada dotykowy ekran E Ink Carta ™ o przekątnej 6 cali i rozdzielczości 300 ppi.  A także komfortowe dla oczu doświetlenie ekranu o regulowanym natężeniu i barwie. Możecie na nim odtwarzać audiobooki, jedno ładowanie baterii wystarczy wszystkie tomy Gry o tron, mieści tysiące audiobooków i ebooków ( 8 gb to ok. 3000 ebooków), ma dostęp do Wi-Fi, Bluetooth oraz złącze microSD i microUSB. Może warto też wspomnieć, że posiada polskie menu. Rozumiem też skąd te nagrody za design ( reddot design award i must have ). Jest lekki ( waży tyle co tabliczka czekolady ), smukły i wydajny. To z pewnością coś, co ułatwi życie osobom, które bez góry książek się nie ruszą : )